Niespodzianka!!
Jak wspominałam w poprzednim poście, nie miałam zamiaru nic więcej pisać, ale pomyślałam, że Was nieco zaskoczę.
Tak więc przechodząc do sedna, nie będzie to recenzja, a raczej poprostu krótka opinia, o czym?
Jak wspominałam w poprzednim poście, nie miałam zamiaru nic więcej pisać, ale pomyślałam, że Was nieco zaskoczę.
Tak więc przechodząc do sedna, nie będzie to recenzja, a raczej poprostu krótka opinia, o czym?
Jak pewnie możecie sie domyślić po tytule o "Maybe Not", czyli Novelki połączonej z "Maybe Someday", której rezenzje pisałam niedawno. Tak mnie jakoś wzięło i przeczytałam tą historię. I wiecie co?
Nie żałuję. Jest to na pewno świetny dodatek, który możecie przeczytać. Mnie osobiście bardzo ucieszyła wiadomość, że Hoover nie zostawiła tak bez niczego pobocznych bohaterów właśnie tej książki, a mianowicie chodzi Warrena i Bidget. Którzy są wspaniali tak nawiasem mówiąc.
Nie żałuję. Jest to na pewno świetny dodatek, który możecie przeczytać. Mnie osobiście bardzo ucieszyła wiadomość, że Hoover nie zostawiła tak bez niczego pobocznych bohaterów właśnie tej książki, a mianowicie chodzi Warrena i Bidget. Którzy są wspaniali tak nawiasem mówiąc.
