★★★★★☆
What if you slept
And what if
In your sleep
You dreamed
And what if
In your dream
You went to heaven
And there plucked a strange and beautiful flower
And what if
When you awoke
You had that flower in your hand
Ah, what then?
SAMUEL TAYLOD COLERIDGE
AUTOR: Kerstin Gier
TŁUMACZENIE: Agnieszka Hofmann
TŁUMACZENIE: Agnieszka Hofmann
TYTUŁ ORYGINAŁU: Silber: Das erste Buch der Träume
WYDAWNICTWO: Media Rodzina
DATA WYDANIA: 2 czerwca 2016
LICZBA STRON: 416
Liv zawsze przywiązywała dużą wagę do snów. Ale odkąd zamieszkała w Londynie, znalazły się w centrum jej zainteresowań. Tajemnicze zielone drzwi. Gadające kamienne posągi. Niania z tasakiem w schowku na miotły… Tak, ostatnio sny Liv stały się bardzo dziwne. A szczególnie ten: czterech chłopaków, łacińskie inkantacje, dziwny rytuał, a wszystko to w nocy pośrodku cmentarza. No tak, Liv zna tych chłopaków z nowej szkoły – i zawsze, gdy spotykają się na jawie, oni zdają się wiedzieć o niej więcej, niż powinni… Chyba że… śnili ten sam sen, co ona?
Ta czwórka skrywa przed nią jakąś tajemnicę, ale ciekawska Liv nie powstrzyma się przed niczym, żeby dowiedzieć się, o co w tym wszystkim chodzi. I wcale nie przeszkodzi jej fakt, że każdy z tych chłopaków jest wręcz zabójczo przystojny.
Ta czwórka skrywa przed nią jakąś tajemnicę, ale ciekawska Liv nie powstrzyma się przed niczym, żeby dowiedzieć się, o co w tym wszystkim chodzi. I wcale nie przeszkodzi jej fakt, że każdy z tych chłopaków jest wręcz zabójczo przystojny.
A więc od początku...
Sięgnęłam po tą książkę, ze względu na okładkę, tak tak przyznaję się. Ale sami zobaczcie ta okładka jest CUDOWNA. Jednak po przeczytaniu opisu, moją pierwszą myślą jaka się pojawiła to: To musi być coś!
I tak oczywiście w moim przypadku po przeczytaniu było. Ta myśl utrzymała się do samego końca.
Sięgnęłam po tą książkę, ze względu na okładkę, tak tak przyznaję się. Ale sami zobaczcie ta okładka jest CUDOWNA. Jednak po przeczytaniu opisu, moją pierwszą myślą jaka się pojawiła to: To musi być coś!
I tak oczywiście w moim przypadku po przeczytaniu było. Ta myśl utrzymała się do samego końca.
"(…)Zmykaj stąd!-Wykonał gest, jakby odganiał muchę.- Powiedziałem:zmiataj, serowa panienko! Sio!Nie ruszyłam się z miejsca, wywołując u niego konsternację.-Dlaczego ona nie znika?-Może dlatego, że nie reaguję na ,,serową panienkę”, kretynie-odparłam."
