Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cassandra Clare. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cassandra Clare. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 29 grudnia 2016

Dary Anioła TAG

Heej!!
Dzisiaj postanowiłam, że zrobię ponownie Dary Anioła TAG. Dlaczego? Ponieważ tamten po części już jest nieaktualny, z upływem czasu zmieniły się moje odpowiedzi i stwierdziłam, że go nieco odświeżę. Tamten usunę, bo nie widzę sensu, żeby został. Od razu mówię, że i tak parę odpowiedzi będzie takich samych, bądź podobnych. Więc zaczynajmy 
UWAGA!
POJAWIĄ SIĘ SPOJLERY, WIĘC JEŚLI NIE CZYTAŁEŚ/AŚ LUB JESTES W TRAKCIE, NIE CZYTAJ!! ALBO JAK CHCESZ SOBIE ZASPOJLEROWAĆ TO PROSZĘ BARDZO ;)
Miłego czytania ;**

1. Ulubiona postać:
KIEDYŚ: W tym pytaniu poległam, bo uwielbiam wszystkie postaci..
TERAZ: I tak jak mówiłam, parę odpowiedzi bedzie podobnych, ale tutaj wymienię wam kogo lubiłam najbardziej: Clary, Jace, Alec, Magnus, Simon, Izzy, Sebastian, Max :)

UDOSTĘPNIJ TEN POST

wtorek, 27 września 2016

Popularne opinie na temat Nocnych Łowców

Heej !!
Dzisiaj będzie baaardzo krótki post, bo odpowiem na dosłownie 8 prostych pytań  dotyczących... serialu Shadowhunters... Jak wiecie, lub nie, lubię serial. Nic przeszkadzają mi aktorzy, bo są ok, sceny mi się podobają (bo według mnie wcale nie musi być tak jak w książce) i ogólnie jestem z tych nielicznych osób, które wolą serial od filmu 😂😂. Napiszcie w komentarzach wasze zdanie.
I znowu ten długi wstęp... musicie mi to wybaczyć, ale ja inaczej nie umiem.
Przejdźmy do pytań :)

1. Kogo byś chciał/a pocałować? 
Z serialu?? Aleca, Boże Matt jest taki idealny 😍😍

2. Z kim byś wzięła/wziął ślub? 
Z... Simonem!! Tak wiem, ze mało osób to lubi, ale w serialu jest genialny !!

3. Z kim byś chciał/a polować na demony? 
Z Izzy. Tak, z nią byłaby niezła zabawa 😂😂

4. Kto byłby twoim mentorem w Świecie Cieni? 
A powiedzmy, że Jace, niech ma :D

5. Z kim chciałabyś/chciałbyś pójść do klubu? 
No jak to z kim?! Oczywiście, ze z Magnusem !!

6. Kto byłby twoim BFF? 
Izzy 😂😂😆

7. Wybierz kogo byś uratował/a z niebezpieczeństwa. 
Wszyscy by sobie poradzili, ale Clary nie jest jescze tak dobrze wyszkolona, więc ja bym mogła uratować 😂

8. Kogo  byś zabił/a? 
Maureen, ona jest taka wkurzajaca...

No i widzicie? Bardzo krótkie pytania i odpowiedzi. Zachęciła Was także, abyście zajrzeli na bloga Shadowhunters Polska i pisali w  komentarzach wasze odpowiedzi :)
Miłego wieczoru !! :*

UDOSTĘPNIJ TEN POST

środa, 31 sierpnia 2016

Recenzja Pani Noc (Mroczne Intrygi tom 1)

AUTOR: Cassandra Clare
WYDAWNICTWO: MAG
TYTUŁ ORYGINAŁU: Lady Midnight
DATA WYDANIA: 30 marca 2016
LICZBA STRON: 828
GATUNEK: Fantasy


Nocni Łowcy z Los Angeles są głównymi bohaterami powieści „Pani Noc”, pierwszej odsłony najnowszego cyklu Cassandry Clare zatytułowanego „Mroczne Intrygi”, kontynuacji bestsellerowej serii „Dary Anioła”.
Minęło pięć lat od wydarzeń przedstawionych w „Mieście Niebiańskiego Ognia”, po których Nocni Łowcy znaleźli się na skraju zagłady. Emma Carstairs nie jest już pogrążoną w żałobie dziewczynką, lecz młodą kobietą, która zamierza za wszelką cenę dowiedzieć się, kto zabił jej rodziców, i pomścić ich śmierć.
Wraz ze swoim parabatai, Julianem Blackthornem, musi się nauczyć ufać swojemu sercu i rozumowi, gdy odkrywa demoniczny spisek obejmujący zasięgiem całe Los Angeles, od Sunset Strip aż po morskie fale roztrzaskujące się na plażach Santa Monica. Gdyby
jeszcze serce nie prowadziło jej na manowce…
Jakby mało było tych komplikacji, brat Juliana Mark – uprowadzony przez faerie przed pięcioma laty – zostaje teraz uwolniony w geście dobrej woli ze strony porywaczy. Faerie rozpaczliwie poszukują mordercy, który zbiera wśród nich krwawe żniwo – i w tych poszukiwaniach potrzebują pomocy Nocnych Łowców. Kłopot w tym, że w krainie faerie czas płynie inaczej i Mark nie tylko prawie się nie postarzał, ale na dodatek nie rozpoznaje nikogo ze swoich bliskich. Czy będzie w stanie naprawdę wrócić na łono rodziny? I czy faerie naprawdę na to pozwolą?
Oto rozdzierające serce wprowadzenie do nowej serii Cassandry Clare, „Mroczne Intrygi”, wciągająca gra pozorów, pełna magii i obfitująca w przygody Nocnych Łowców.

Heej!!
Dzisiejsza recenzja będzie inna. Otóż myślałam sobie, jak mogłyby wyglądać moje recenzje i tak myślę i myślę... aż  w końcu wpadłam na pomysł. Przeszkadzało mi w nich to, że były zbyt chaotyczne i po prostu w pewnych momentach nawet nie wiedziałam, co mam dalej napisać. Więc wymyśliłam, że nowy motyw recenzji będzie się składał z kategorii, które będą zależne od książki.
Myślę, że w tej sposób wy się nie pogubicie oraz ja będę mogła wszystkim się z wami podzielić.
Drugą sprawą jest to, że ta recenzja jest pisana na w ramach projektu, który planuje pewna bloggerka, ale o szczegółach dopiero dowiecie się w połowie września.

I takim dość przydługim wstępem mogę już przejść do recenzji świetnej Pani Noc. 💕💕

1. POMYSŁ
Zaczynając tą książkę, miałam pewne obawy. Chodzi o to, że bałam się iż ta historia będzie bardzo podobna do poprzednich serii i nie będzie mi się podobać. Ale myliłam się, okazała się inną historią i równie dobrze napisaną jak Dary Anioła czy Diabelskie Maszyny. Oczywiście nie mogę się tak bardzo rozwodzić,  tak jak w poprzednich recenzjach, bo to był dopiero 1 tom, ale... wywarł na mnie bardzo duże wrażenie .

2. BOHATEROWIE
Chyba najpierw zacznę od tych bohaterów, których polubiłam.
Na pierwszy rzut idzie Emma Carstairs. Ta bohaterka jest naprwde świetna. Jest twarda, ale i też wrażliwa. Za wszelką cenę chciała wiedzieć, kto zabił jej rodziców... Jest prawdziwą wojowniczką oraz Nocną Lowczynią. Bardzo ją polubiłam i najlepsze jest to, że wcale nie była podobna do Tesssy czy Clary. Zachowywała się bardziej jak Jace.
Teraz Julian Blackthorn. Także tą postać bardzo polubiłam. Urzekło mnie to, że był malarzem i był taki opiekuńczy w stosunku do swojego rodzeństwa. Imponowało mi jego zachowanie . Mógłby się wydawać taki delikatny itp.. ale to tylko pozory. Jest on na pewno świetnym Nocnym  Łowcą.
Jak już jestem przy Julianie, to nie mogę ominąć oczywiście jego rodzeństwa.
Czyli Octawian (Tavvy), Drusilla (Dru), Ty (Tiberius) i Livvy. To rodzeństwo było przeurocze. Naprawdę, łączyła ich tak mocna więź...
Zostały mi jeszcze 2 postacie. Są to Cristina i Mark. Cristinę  polubiłam już od samego początku , kiedy była o niej mowa. Wydaje mi się taką ciepłą osobą.
A co do Marka na początku nie byłam do niego przekonana. Jakoś tak mi on nie pasował... Ale Ale czasem zyskał moją sympatię ;)
Bohaterami, którzy byli mi obojętni to: Kieran, Arthur, Diana i Diego. 

3. AKCJA
Akacja w tej książce nie toczy się bardzo gwałtownie, gdyż przez praktycznie całą książkę mamy śledztwo . Ale to mi się nawet podobało, miałam nieraz taką świadomość, że ja sama biorę w nim udział i szukam odpowiedzi...


 
4. SPOJLERY (specjalnie napisałam to białym drukiem, żeby Ci, którzy nie czytali książki, nie byli na mnie źli 😂😂 Więc po protu zaznaczcie białe pole)
Dobra przejdę od razu do konkretów.
Emma i Julian. Oni muszą być razem !! Tak wiem, że to jest złe,  że Jem tłumaczył Emmie, czym jest miłość parabatai, ale musi być jakieś rozwiązanie. Wczoraj czytałam sobie i natrafiłam na coś takiego, że jeśli Cortana Emmy może przeciąć wszystko, to być może Cassnadra użyje to w taki sposób, że Cortana przetnie więź parabatai... nie wiem , ale też tak może być, to tylko moje przypuszczenia. Albo bezczelnie zabije któregoś... nie no, tego to bym jej nigdy nie wybaczyła...
Następna kwestia to są pary. A mianowicie chodzi o Marka i Cristine. Nie wiem jak wy, chociaż na pewno dużo z Was jest za Kiernem i Markiem, ale ja jestem za Cristina... Kieran mnie irytuje... A Cristina to Cristina...
Dalej jest zakończenie i sprawa Malcolma.. Kurczę, polubiłam tego gościa na początku, ale to, co on chciał zrobić z Tavvym, to szczyt wszystkiego. Dobra okej, chciał odzyskać swoją miłość, ale dla mnie to nie było właściwe. Teraz nie to, że go nie lubię, ponieważ nie był czarnym charakterem, ale.... już stał mi się obojętny.
I 4 rzecz, która mnie nieźle zaskoczyła i się wkurzyłam, że aż chciałam rzucać Książka i tylko powstrzymywał mnie fakt, że jest z biblioteki, bo jakby była moja to z pewnością wylądwałaby na mojej ścianie , to był moment gdzie Emma powiedziała Julianowi, że ich związek nie ma przyszłości itp.. szkoda mi było Julsa... Ona postapila tak, jak Will z Tessą (tylko, że to było całkiem co innego) ale i tak było mi smutno... I jeszcze na dodatek potem, na końcu zapytała Marka czy będą udawili, że się spotykają. To mi naprawdę zgniotło serce... aż mi się płakać zachciało...
Dobra teraz jeszcze wspomnę, że bardzo podobały mi się wzmianki o Clary, Jasie itd... oraz o Tessie i Jemie. To było naprawdę świetne i mam ndzieje, że będzie ich więcej w 2 i 3 części 😁😁.

5. MINUSY:
Kurczę, aż mnie aż mnie serce ściska, że muszę napisać coś o minusach, ale jest to nieuniknione . Chodzi mi o jedną rzecz. W tej książce było za dużo opisów. Gdyby Cassnadra trochę poskracała te zbędne linijki, byłoby okej i szybciej by się  mi czytało... A tak to dużo rzeczy się powtarzało z poprzednich książek. Nie chodzi mi tu o grubość, bo lubię grube książki, ale tak jak mówię o ilość zbędnych opisów... Oczywiście to tylko moje zdanie i nie mówię ze Książka nie była świetna, bo była nawet bardzo 😆😆.

6. PODSUMOWANIE:
Podsumowując, książka według mnie była wspaniała. Dużo osób za to uważa, że była pisna tylko i wyłącznie na pieniądze i że Cassie już się skończyły pomysły. Nieprawda. Ja czytając tą książkę wcale nie uważałam,  że skończyły jej sie pomysły, wręcz przeciwnie, myślę, że wymyśliła całkiem nową historię i to jeszcze godną podziwu. Chyba nigdy nie znudzą mi do Nocni Łowcy...
Zaciekawiła mnie i na pewno sięgnę po 2 kolejne części. Wam też bardzo polecam i być może spodoaba się tak, jak mi ;)

Koniecznie napiszcie jak wam się podobała najnowsza Książka Clare


OCENA: 6/6!!!
UDOSTĘPNIJ TEN POST

wtorek, 5 lipca 2016

Recenzja trylogii Diabelskie Maszyny

UWAGA:
TEN WPIS ZAWIERA SPOILERY, WIĘC JEŚLI NIE CZYTAŁEŚ/AŚ LUB JESTEŚ W TRAKCIE, CZYTASZ TĄ RECENZJĘ NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ!!




I znowu przyszedł taki czas, że pisze o Pani Cassandrze Clare.
Dzisiejsza recenzja będzie o Diabelskich Maszynach. I właśnie jestem po ich skończeniu.
Będzie to wpis o całej trylogii i mogą pojawić się spoilery.


Recenzja na pewno będzie dość chaotyczna, ponieważ jak już wspomniałam  jestem po zakończeniu Mechanicznej Księżniczki.
I co??? Rozwaliła mnie totalnie, że z pewnością kac książkowy tak szybko mnie nie opuści. Ostatnie sto stron przepłakałam... Ze szczęścia, ze smutku i wielu innych emocji.
No we mnie aż się gotowało!! Nie mogłam wypuścić powietrza ani przerwać czytania...

I z pewnością mogę powiedzieć że DM podobało mi się bardziej od DA. Po prostu było więcej emocji itp...
Najbardziej bolało mnie to, Że muszę zamknąć książkę. 

Może już przestanę pisać o moich uczuciach i przejdę do fabuły  (od razu mówię że ta recenzja będzie bardzo długa )

Trylogia opowiada o przygodach Tessy Gray - zmiennokształtnej pochodzącej z Nowego Yorku, a podstępem zwabionej do Londynu i więzionej przez Mroczne Siostry dziewczynie, która nie ma pojęcia o Podziemnym Świecie.
W Londynie poznaje Willa Herondala- Nocnego Łowcę pochodzącego z Walii, który zabrał ją od Sióstr i zaprowadził do Instytutu oraz Jema Cairstairsa- również Nefilim, chłopak jest parabatai Willa, jest jego kompletnym przeciwieństwem. Tessa od razu polubiła Jema lecz Will wydał jej się nieprzyjazny, zamknięty w sobie i tajemniczy. Tessę od samego początku coś ciągnie do Willa. On czuje to samo lecz skrywa mroczną tajemnicę i za wszelką cenę chce chronić Tessę przed zakochaniem się w nim więc ją oddtrąca. W książce pojawia się Mortmain - człowiek wychowany przez małżeństwo czarowników, które zostało zabite na jego oczach - mężczyzna chce się zemścić na Nocnych Łowcach i konstruuje automaty, dąży do tego aby połączyć je z demoniczną energią i stworzyć armię przeciw Nefilim.W trylogi pojawia się również postać Magnusa Bane (wysokiego czarownika Brooklinu w póżniejszych  latach). Możemy również stwierdzić że po przeczytaniu dowiadujemy się znacznie więcej o świecie stworzonym przez Casandre Clare.
Akcja dzieje się w wiktoriańskiej Anglii.

Fabuła bardzo mi się podobała. Chociaż widziałam na początku trochę podobieństwa do DA, bo była niczego nieświadoma dziewczyna, kogoś porwali, a ona chce za wszelką cenę znaleźć bliską jej osobę. 
Ale w trakcie rozwijania się historii było to jednak inne. I to mi się bardzo spodobało. Czasami się śmiałam, a momentami płakałam.
Były niespodziewane zwroty akcji, był oczywiście dość widoczny trójkąt miłosny, ale w ogóle mi to nie przeszkadzało. Tak samo jak Tessa lubiłam Willa Tak samo jak Jema i nie mogłam pomiędzy nimi wybrać.
Nieraz miałam takie momenty ze odłożyłam książkę i z otwartą buzia nie mogłam uwierzyć że coś się stało.
Cassandra zrobiła dobrą robotę wydając prequel DA.

Tak jak w poprzedniej recenzji DA przejdę do opisania bohaterów

Na pierwszy ogień idzie Tessa, którą niezmiernie polubiłam nawet bardziej niż Clary.
Była ona świetnie wykreowaną postacią i zrobiłby wszystko dla tych, których kocha. Nawet narazić się na śmierć. Była ona mądra, odważna, ale także bardzo delikatna.
Zakochała się w dwóch mężczyznach na raz, ale kochała ich tak samo. 
Nie przeszkadzał mi trójkąt miłosny w tej książce bo po prostu musiał tam być i koniec.
" Większość ludzi może uważać się za szczęściarze, jeśli znajdzie choć jedną wielką miłość w życiu. Pani znalazła dwie" ten cytat mówi sam za siebie.


Jem- kochałam Jema tak samo jak Willa. Nie mogłam lubić jednego, bez obdarzenia uczuciem drugiego. James został sierotą kiedy jeszcze był mały, był torturowany oraz został uzależniony od narkotyku yin fen. To wszystko przez demona który chciał zemsty na jego rodzinie. Zażywając narkotyk mógł przedłużyć sobie życie.
Z tak wielkim ciężarem żył i obdarzył miłością oraz ciepłem wszystkich, którzy go otaczali.

 

Will-  parabatai Jema. Na początku skryty i niezbyt miły. Kiedy był mały uciekł z domu rodzinnego, nie narażając na niebezpieczeństwo ty, których kochał. Przyczyną tego była "klątwa, którą pewien demon rzucił  na Willa". Klątwa polegała na tym, że każda osoba, która pokocha Willa umrze.
Oczywiście klątwy żadnej było.
I jeszcze jego miłość do Tessy. Była ona piękna, ale na początku zakazana, bo wiedział jakie mogą być tego skutki.
Ale zdobył moje i serce jak i serce wielu czytelników. Był bardzo odważny i był gotów umrzeć za swojego parabatai oraz za swoją ukochaną 


Charlotte-  drobna kobieta , bardzo twarda ale też wrażliwa. Polubiłam ją ze względu na jej stanowczość i jej miłość do wszystkich. Starała się aby w instytucie panowała miła atmosfera.







Henry- mąż Charlotte, który był uroczy. Haha. W swoim świecie pełnym wynalazków nigdy nie zapomniał o swojej żonie i kochał ją nad życie, choć na początku tego nie okazywał.


Jassemine- nie wiem czy dobrze napisałam ale chyba wiecie o kogo mi chodzi. W 1 i 2 części wkurzała mnie jak nie wiem co.
" Nie będę Nocną Łowczynią" "Nie mogę tego robić, bo jestem damą" bla bla. To było do znudzenia. I jeszcze fakt że przez cały czas szpiegowała dla Mortmaina, bo chciała się związać z Natem, który też nie zyskał mojej sympatii.
W 3 części trochę jej W współczułam ale i tak.nie zmienia to faktu że działała mi na nerwy.

 


Sophie- bardzo ją polubiłam za jej nie wyróżnienie się, skromność... Jej życie zanim dostała pracę w instytucie nie były kolorowe. Stąd jej blizna. Nie chciała wiązać się z żadnym chłopakiem, ale miłość zwycięży wszystko i... zakochała się w paniczu Gideonie Lighwoodzie.

 






Gideon- co tu dużo mówić... Zakochał się w Sophie bez względu na jej wygląd. I to jest prawdziwa miłość... Starał się i się postarał.











Gabriel- na początku także nie przypadł mi do gustu. Ale w 3 części zobaczyłam jego zmianę. Zmienił się przez ojca. Ale także zakochują się w Cecily. Od początku kibicowałam im, bo była to według mnie wspaniała para. 








 Cecily- siostra Willa. Od początku jej zjawienia się w instytucie chciała sprowadzić brata z powrotem do domu , ale z biegiem czasu i obserwowania go Cecily zrozumiała, ze jego dom jest w Londynie, w instytucie. Ona także zaczęła czuć się jak prawdziwa Nocna Łowczyni, bo oczywiście miała to we krwi.





Mortmain- lub jak kto woli Mistrz. Nienawidziłam tego gościa już od początku... Jego żądza zemsty po prostu była okropna. Chciał zemścić się na Nefilim. On i jego maszyny były nie do zniesienia.. No ale chyba musiał być jakiś czarny charakter co nie?





 
Koniec końców większość bohaterów jednak polubiłam. Byli oni bardzo dobrze wykreowani.

Zakończenie?
Zakończenie według mnie było już na przed ostatnim rozdziale i tam już zaczęłam płakać. Cassandra nieźle mnie zgniotła.
Chociaż spodziewałam się tego (bo musiałam się naczytać spoilerów) to i tak ryczałam jak nie wiem co... Tak jak wspomniałam narobiłam sobie spoilerów, ponieważ w 6 części DA był już MEGA spoiler do 3 części. 

Ale wracając, zakończenie moim zdaniem było najlepsze z możliwych, ponieważ Cassie zakończyła historię w sposób prawidłowy, nie zostawiając czytelnika w środku histoii. Gdyby miała ochotę tak zrobić najprawdopodobniej wszystko skończyłoby się na zaręczynach. 

Epilog oczywiście bardzo wzrusza, ponieważ Tessa rozmyśla o śmierci Willa (która dla mnie była tragiczna i bardzo bolesna). Bardzo byłam zadowolona że przez te wszystkie lata Jem, będąc Bratem Zachariaszem nie opuszczał Tessy i Willa. Był przy każdych narodzinach ich dzieci oraz był przy swoim parabatai w dniu śmierci. To było piękne.

Końca tak jak mówiłam spodziewałam się. Spodziewałam się tego, ze Jem przestanie być Cichym Bratem i że będą razem z Tessą. I to według mnie prawidłowe zakończenie. Tessa kochając obu nie musiała ranić żadnego. 

Tak bardzo się rozpisałam, ale chyba wiecie jak to jest po dopiero skończeniu do książki, która wywarła na Was takie emocje. I myślę, że mi to wybaczycie. ;))

Ulubiona część? Myślę że 3 później 1 A na końcu 2

OCENA: 6/6 !!!


CYTATY:
"Znasz to uczucie, kiedy czytasz książkę i wiesz, ze to będzie tragedia, czujesz, że nadciąga ciemność i zimno, widzisz, ze sieć  zaciska się wokół postaci, które żyją na jej stronnicach. Ale jesteś przywiązany do tej historii, jakbyś był wleczony za powozem, nie możesz się go puścić ani zmienić kierunku."

"-Przez te wszystkie lata próbowałem dać Ci to, czego sam nie mogłaś sobie dać.
Will uścinął jego ręce, chude jak patyki.
-Co takiego?
-Wiarę- odparł Jem. -Ze jesteś lepszy, niż sądzisz. Wybaczenie, żebyś nie musiał wiecznie się karać. Zawsze Cię kochałem, Will, cokolwiek zrobiłeś. A teraz chcę, żebyś zrobił dla mnie to, czego ja nie mogę zrobić.
Być moimi oczami, kiedy już nie będę ich miał. Moimi rękami, kiedy nie będę mógł użyć swoich. Sercem, kiedy moje przestanie bić."

"- Mówisz o poświęceniu, ale to nie jest z mojej strony żadne poświęcenie. To ja cię o nie proszę. Mogę ci ofiarować swoje życie, jednak to będzie krótkie życie; mogę ci oddać serce, choć nie wiem, ile jeszcze uderzeń wytrzyma. Ale kocham cię bardzo i mam nadzieję, że wybaczysz mi samolubne pragnienie, żeby posmakować szczęścia, resztę życia spędzając z tobą. Chce się z tobą ożenić, Tesso."

"Nie mogłabym kochać Willa tak bardzo, gdybym ciebie też nie kochała. I nie mogłabym kochać ciebie, gdybym tak bardzo nie kochała Willa"

"- Mówią, że czas leczy rany, ale to nie oznacza, że znika przyczyna smutku. A u mnie rana jest codziennie świeższa."

UDOSTĘPNIJ TEN POST

wtorek, 28 czerwca 2016

Dary Anioła vs Diabelskie Maszyny Tag

Heej!!
Dzisiaj ma dla was TAG. Tag jest o DA i DM,
ponieważ jak wiecie (lub nie wiecie) uwielbiam
twórczość Cassandry Clare. Aktualnie jestem po przeczytaniu 2 części DM i mam w sobie tyle emocji, że na blogu nie mogło zabraknąć tego TAGU.

Wiec może bez zbędnego gadania przejdźmy do pytań:


1. Ulubiona główna bohaterka- Clary/Tessa
I tutaj muszę stwierdzić, że po przeczytaniu 2 części DM wybieram Tessę. Naprawdę ją polubiłam i wydaje mi się ona bardziej rozważniejsza niż Clary. Ale Clary oczywiście też bardzo lubię!!

2. Ulubiony Herondale- Jace/Will
Ojej... Jak mogło powstać takie pytanie?? Nie mogę się zdecydować... Herondale to Herondale, jak można ich nie kochać jednocześnie???

3. Ulubiony trójkąt miłosny- Tessa, Jem, Will/Clary, Simon, Jace
No przecież, że Tessa, Jem i Will... W DA od początku Clary miała być z Jace'em, a w DM dalej nie mogę się zdecydować, bo... No, nie mogę. Oni oby dwoje są cudowni <333

4. Który lepszy czarny charakter- Sebastian/Mortmain
Kurczę nie ma innej opcji- Sebastian. Już wspominałam, że uwielbiam go jako czarny charakter <3


5. Która armia lepsza- The Dark Army/The Clockwork Army
Nie wiem, oby dwie musiały strasznie wyglądać...

6. Który lepszy pierwszy tom- Miasto Kości/ Mechaniczny Anioł
Chyba jednak wolę Mechanicznego Anioła ;)

7. Które lepsze miejsce akcji-  Instytut Nowojorski/Instytut Londyński
Może Instytut Nowojorski, a może Londyński. Nie mogę się zdecydować. Ale jednak miałam takie odczucie, że w Londyńskim był lepszy klimat xD.

8. Która lepsza ostatnia część- Miasto Niebiańskiego Ognia/ Mechaniczna księżniczka
Nie czytałam jeszcze Mechanicznej Księżniczki, więc w tej kwestii nie mogę się wypowiedzieć.

9. Który lepszy epilog?
Nie wiem, ponieważ tak jak wspomniałam nie czytałam jeszcze Mechanicznej Księżniczki.

I tym pytaniem zakończymy dzisiejszy TAG. Jeśli wam się spodobał to odsyłam do komentowania i wyrażania własnych opinii dotyczących DM i DA.
A jeżeli chcecie zrobić ten TAG to zapraszam :)



 












UDOSTĘPNIJ TEN POST
Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.